<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Sejmik literatw obradowa w Warszawie> 
<author_1=Prom.>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year=1951>
<month=1>
<date=1951-01-28>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Instytucj rozszerzonego plenum ZLP, zbierajcego si co kilka miesicy, nazywam sejmikiem, w odrnieniu od sejmu, tj. Walnego Zjazdu, obradujcego raz na trzy lata w siedzibie Zwizku Literatw Polskich w Warszawie, zadaniem plenum w dn. 12 i 13 bm. bya  podobnie jak bdzie na przyszo  konfrontacja pisarzy z aktualnymi zagadnieniami warsztatu twrczego. Realizacja Planu 6-letniego, walka o pokj  oto naczelne cele, domagajce si udziau pisarzy jako kombatantw i historykw wydarze. W podstawowym referacie Jerzego Putramenta, sekretarza generalnego Zwizku, byy te sprawy gruntownie i wyczerpujco nawietlone, a potem wraz z kolegami przedyskutowane. Putrament, analizujc cechy rodzcego si stylu pisarskiego naszej epoki, socjalistycznego realizmu, podkreli, e dzieo artystyczne wymaga uoglnionych, typowych, ale w peni konkretnych obrazw, postaci, sytuacji fabularnych, gdy na terenie literatury one najskuteczniej pozwalaj przekazywa odbiorcy suszne treci ideowe. Przy tym naladownictwo najlepszych nawet wzorw nie powinno prowadzi do rezygnacji z wasnego wyrazu artystycznego. Dziea socjalistycznego realizmu nie mog by tylko deklaratywne, a w obrazie schematyczne. Przeciwnie  oparte na konkretnym materiale, ktrego dostarcza rodzca si rzeczywisto Polski Ludowe, winny obrazowa zagadnienia produkcyjne, zagadnienia toczcej si walki klasowej, socjalistycznego przeobraenia wsi, rewolucji kulturalnej itp. Oderwanie od ycia, biurkowo koncepcyj pisarskich  to ich zabjstwo. Aktywno spoeczna pisarza, szeroko pomylana akcja wyjazdw w teren, wieczory literackie i dyskusyjne w orodkach fabrycznych i wiejskich  maj posuy i ju su zwizaniu pisarza z gleb, z ktrej ma wyrasta jego twrczo, z ludowym czytelnikiem, ktremu ma suy jego piro.
Drugi referat prezesa Romana Werfla, by powiecony osigniciom i bolczkom ruchu wydawniczego w Polsce. Imponujca cyfra 6 milionw, 100 tys. egzemplarzy ksiek, ktre maj si ukaza w r. 1951, wyznacza dobitnie lini rozwojow ksigarstwa, ale nie powinna przesania niedocigni organizacyjnych po stronie wielkich spdzielni i zbyt szczupej poday dzie oryginalnych po stronie autorw.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>